,

83-latka podeszła do pianina na ulicy. Przechodnie nie spodziewali się, co za chwilę usłyszą

Ta staruszka zupełnie nie kojarzy się z pianistką, ale utwór, który zaprezentowała na nagraniu skomponowała mając zaledwie 13 lat. Kim jest tajemnicza starsza pani?

Okazuje się, że staruszka posiada solidne wykształcenie muzyczne. Najpierw kończy szkołę prowadzoną przez zakonnice, to właśnie tam zaczyna naukę gry na pianinie. Mając zaledwie 15 lat otrzymuje stypendium w prestiżowym, londyńskim Royal Academy of Art.

5 lat później dołącza do grupy muzycznej koncertującej w niemal każdym zakątku świata. Wielka kariera staje przed pianistką otworem. Wówczas jednak Natalie rodzi dzieci i poświęca obowiązkom matki i żony.

Wtedy zaczął się dramat

Rodzinna sielanka szybko się kończy. Najpierw jedna z córek Natalie ginie na skutek wypadku samochodowego, następnie z powodu mukowiscydozy odchodzi kolejna. Jakby tego było mało wkrótce Natalie opuszcza też mąż. Zawiedziona kobieta już nigdy później nie wchodzi w żaden nowy związek.

Ponadto syn Natalie nie może pracować z uwagi na uszkodzony przez nieodpowiednio dobrane leki system nerwowy. Kobieta usiłuje graniem zarobić na utrzymanie swoje i syna, ale niestety to nie wystarcza. Nathan ląduje w domu opieki, natomiast Natalie na ulicy. Przez 9 lat jest bezdomna. Zdarza się jej trafiać do schronisk dla osób bezdomnych, ale nie potrafi tam wytrzymać, za bardzo pragnie kontaktu z muzyką. Sprzedawcy przepędzają ją ze sklepów muzycznych, gdy tylko chce dotknąć instrumentów. Bywa, że ktoś zasłucha się podczas jej ulicznych występów, jednak nic to nie zmienia. Kobieta starzeje się, a lata spędzone na ulicy odbijają się na zdrowiu Natalie. Okazuje się, że cierpi na anemię.

Niespodziewana odmiana losu

Dramat Natalie kończy się gdy właściciele jednego z hoteli w Melbourne zachwycają się jej talentem. Oferują kobiecie pokój i elektroniczny instrument, a w zamian za to chcą by 3 razy w tygodniu dawała w ich hotelu koncerty. Przestaje być bezdomna i może wreszcie grać.

Gra przede wszystkim na ulicach Melbourne, stając się ikoną tego miasta. Jak twierdzi wśród tłumu przechodniów na ulicy czuje się najlepiej:

“Takiego efektu nie osiągnęłabym na sali koncertowej, ponieważ tam przychodzi tylko pewien typ ludzi. A to, co gram na ulicy, jest dla wszystkich.” – mówi Natalie.

Chyba nie ma wątpliwości, że dla Natalie Trayling muzyka to coś więcej niż praca czy pasja – to część jej samej.

Źródło: youtube.com

Przez wiele lat zabijała zwierzęta i sprawiało jej to przyjemność. Nagła śmierć tej kobiety ucieszyła wielu ludzi

Poznaj korzyści picia wody na pusty żołądek zaraz po przebudzeniu