,

Bogaci oddadzą część pieniędzy biednym. Nowy pomysł na emerytury Polaków

1470 zł. Tyle miałaby wynosić emerytura obywatelska. Dostawałby ją każdy, bez względu na to czy pracował, czy nie. Nowe pomysły emerytalne wywołują ogromne kontrowersje. Państwo chce zabrać pieniądze emerytom, którzy ciężko pracowali kilkadziesiąt lat i oddać tym, którzy nie skalali się pracą nawet jednego dnia. Do takiej sytuacji dojdzie, jeżeli rządzący nie podejmą w końcu konkretnej reformy systemu emerytalnego.

W ostatnim czasie politycy ponownie zaczynają rozważać pomysł wprowadzenia emerytury obywatelskiej. Jej przeciwnicy twierdzą, że jest ona skrajnie niesprawiedliwa, zwolennicy natomiast argumentują, że tylko ona może uratować emerytury przed katastrofą.

Emerytura obywatelska – o co w niej chodzi?

Do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wpłynęła propozycja dr Dariusza Standerskiego z Fundacji Kaleckiego. Projekt zakłada wprowadzenie tzw. emerytury obywatelskiej, czyli comiesięcznego świadczenia dla wszystkich, którzy osiągnęli wiek emerytalny bez względu na to, czy w swoim życiu kiedykolwiek pracowali, czy nie. Miałaby ona wynosić 1470 zł.

Przeciwnicy tego pomysłu zauważają jednak, że do emerytury obywatelskiej będą musieli się dokładać zamożniejsi emeryci. W jaki sposób znalazłyby się pieniądze na podwyżki dla biednych emerytów? To proste, wystarczy zabrać 10% z emerytur tych, którzy otrzymują większe świadczenia z ZUS.

„Pomysł na emeryturę obywatelską i koncepcja, aby to wyżej uposażeni emeryci oddawali 10 procent swoich pieniędzy na rzecz uboższych wywołał burzę podczas IV Forum Współpracy zorganizowanym przez ZUS” – pisze „Gazeta Prawna”.

Eksperci nie mają wątpliwości, że wizja głodowych emerytur powinna wreszcie zmobilizować Polaków, by zaczęli odkładać dodatkowe pieniądze na starość.

Źródło: money.pl, pikio.pl

Magda Gessler zmieniła fryzurę. Internauci są zachwyceni: „Odjęłaś sobie 10 lat!”

Ten film podbija internet! Pies z Bilczy mógłby uczyć ludzi kultury