,

Był przywiązany tak mocno, że nie był w stanie się ruszyć. Wiele osób przechodziło obok zupełnie obojętnie

Sytuacja miała miejsce na stacji metra w Limie w Peru. Widząc to zdjęcie, nasuwa się jedno pytanie: Dlaczego?! Na fotografii widzimy Cabezoncito, peruwiańskiego psa ulicznego. Został on przywiązany do czegoś, co przypomina prowizoryczną deskorolkę.

Paski, które krępowały psa były tak mocno zaciśnięte, że nie był w stanie się ruszyć. Leżał więc tam po prostu ze zwieszoną głową…

Choć nikt nie wie, jak pies trafił na stację, to Sara Moran, założycielka schroniska dla niepełnosprawnych psów w Peru sądzi, że jego właściciel zostawił go tam po tym, jak zwierzę uszkodziło sobie tylne łapy.

„Cabezoncito najwyraźniej doznał wypadku, na skutek którego został niepełnosprawny i nie mógł chodzić” – powiedziała Moran w wywiadzie dla The Dodo.

Grupa młodych ludzi postanowiła uwolnić i nakarmić psiaka. Sądzili, że czworonóg powoli dojdzie do siebie. Jednak gdy wrócili na miejsce dwa tygodnie później, ponownie zobaczyli tam przywiązanego Cabezoncito. Najgorsze w tym wszystkim było jednak to, że nikt się nim nie przejmował. Nie mogli go tak zostawić.

Zabrali go więc do domu Sary Moran, która opiekowała się ulicznymi psami. Wiele ciężko rannych lub sparaliżowanych zwierząt trzymała w… dziecięcych łóżeczkach!

Moran od razu zabrała psa do weterynarza. Wiadomości nie były jednak dobre.

„Cierpiał na niewydolność nerek, a jego kręgosłup był w fatalnym stanie… Nie mógł chodzić, a ponieważ przez długi czas był przywiązany do deski ucierpiały na tym również jego genitalia” – powiedziała Moran.

Weterynarz nie wiedział co zrobić ze zwierzakiem. Zdawał sobie sprawę z tego, że jeśli Cabezoncito przeżyje, będzie sparaliżowany.

Wiele osób zdecydowałyby się w tym momencie na uśpienie psa, aby ulżyć mu w cierpieniach, ale nie Moran. Kobieta nie tylko postanowiła opłacić kosztowną operację psa, ale także leczenie jego nerek. Zrobiła to pomimo, iż jej dochody z tytułu prowadzenia schroniska były bardzo skromne.

Gdy piesek doszedł już do siebie, kobieta postanowiła zakupić mu specjalny wózek, który umożliwił mu normalne przemieszczanie się.

Poza tym zwierzak nadal musi nosić pieluchy. Ma także przepisaną specjalną dietę, która pomaga w problemach z nerkami.

Psiak uwielbia biegać po plaży. Uczestniczy nawet w specjalnych maratonach.

“Cabezoncito to wielki wojownik… Mimo tak wielu cierpień jest kochany i towarzyski. Codziennie daje nam wspaniałą lekcję życia, miłości i odwagi” – powiedziała Moran.

Źródło: thedodo.com

Matka zamówiła pizzę z ukrytą wiadomością. Gdy w pizzerii uświadamiają sobie, co się dzieje, natychmiast reagują

31 dziwnych gimnastyków wchodzi na salę. Kilka sekund później publiczność osłupiała z wrażenia