,

Godzinami trzymała głowę swojemu koniowi. Gdy przybyła pomoc, zostało im bardzo niewiele czasu

Astro, wciąż przytomny, był przerażony i wycieńczony, a Nicole obawiała się już najgorszego. Przypływ okazał się nad wyraz silny i sięgał już prawie miejsca, w którym utknął koń. Konieczne było jego jak najszybsze wyciągnięcie, inaczej mógł on utonąć.

Ratownicy podjęli kolejną desperacką próbę odsieczy: zaczęli kopać w błocie, by wyciągnąć konia. Ziemia była zbyt miękka, co uniemożliwiało wydajną pracę. Błoto było gliniaste; jeden z ratowników porównał je do ruchomych piasków. Nie wierzył, że Astro ocaleje.

I właśnie wtedy, gdy szanse konia na przeżycie spadły już prawie do zera, na plaży zjawił się zbawca na… czterech kołach.

Na plażę przyjechał farmer, mieszkaniec okolicznej wioski. Postanowił wyciągnąć konia z błota przy użyciu traktora. To była ostatnia deska ratunku dla Astro.

Wydarzył się cud: przy wspólnej pracy Nicole, ratowników, weterynarza oraz kierowcy traktora udało się wydostać zwierzę spod zwałów błota.

Nicole podkreśla, że wielokrotnie jeździła konno tą trasą, i nigdy nic podobnego się nie wydarzyło. Deklaruje, że już nigdy nie wybierze się na przejażdżkę tak blisko brzegu.

Nagranie przedstawiające akcję ratunkową możecie zobaczyć poniżej:

Historie takie, jak ta podnoszą na duchu, ale przypominają również, że cierpliwość popłaca. Najpiękniejszy jest jednak morał: miłość pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem potrafi zdziałać cuda.

Źródło: newsner.com

Zrobił zdjęcie na miejscu wypadku i odkrył na nim coś niezwykłego

23-latka opublikowała w internecie szokujące zdjęcia. Ludzie nie mogą uwierzyć, kto ją tak dotkliwie pobił