,

Kuchenne rewolucje: Właściciel restauracji wpadł w szał i pokazał Magdzie Gessler… TYŁEK!

Takich emocji w kuchennych rewolucjach dawno nie było! Magda Gessler odwiedziła Wrocław, aby pomóc właścicielom restauracji „Kwadratowy talerz”. Lokal należy do dwóch wspólników. W trakcie rewolucji szybko okazało się, że jeden z nich bardzo źle znosi krytykę. Po gorzkich słowach Magdy Gessler 30-latek wpadł w szał i opuścił restaurację.

Magda Gessler miała być ostatnią deską ratunku dla Szymona i Jarka, właścicieli wrocławskiego lokalu „Kwadratowy talerz”. Mimo że panowie dbali o świeżość produktów i serwowali dość dobre jedzenie, mieli problem z frekwencją. Każdego dnia zaglądała do nich zaledwie garstka gości. Właściciele próbowali wszystkiego, aż w końcu zwrócili się o pomoc do ekipy programu „Kuchenne rewolucje”.

Magda Gessler od samego początku wypunktowała błędy, jakie popełniali gospodarze restauracji. Przede wszystkim w lokalu nie można było płacić kartą. Oprócz tego Gessler była zdziwiona, że właściciele nie postarali się o pozwolenie na sprzedaż alkoholu.

Szymon od początku rewolucji nie potrafił zapanować nad emocjami. Gdy restauratorka wygłosiła swoje krytyczne uwagi, mężczyzna dosłownie wpadł w szał.

– Do d*upy to wszystko – wrzeszczał Szymon.

– Nie podoba mi się, że czekaliśmy na nich [na ekipę programu – przyp. red.] 5 godzin. Nie podoba mi się, że to wszystko jest wyreżyserowane. Nie podoba mi się wszystko! – zarzucał ekipie programu.

Magda Gessler była szczerze zdziwiona zachowaniem 30-latka.

– Niech pan zacznie panować nad sobą. Pan zachowuje się jak rozkapryszony bobas. Jest pan dorosły. Pan zawsze daje taki popis męskiej histerii? Pan jest pieniaczem! – strofowała go gwiazda TVN-u.

To jednak nie uspokoiło Szymona, który w pewnym momencie zerwał mikroport ze spodni i przy okazji pokazał… TYŁEK!

– Ja rozumiem, że ktoś może być sfrustrowany, ale to nie jest powód, by zdejmować gacie – podsumowała całe zamieszanie Magda Gessler.

Szymon opuścił lokal i nie pojawił się w nim już do samego końca programu. Ostatecznie rewolucja zakończyła się połowicznym sukcesem. Gdy Magda Gessler ponownie zjawiła się w bistro „By the Way” – bo taką nazwę po rewolucjach zyskał lokal – była bardzo zdziwiona, że właściciele zamykają je już o godzinie 19. Restauratorka doceniła jednak wyjątkowy smak potraw, które jej zaserwowano.

„Tadeusz, oni ciebie zabiją!”. Ojciec Rydzyk ujawnia, co usłyszał od szwajcarskiego księdza

To KONIEC Michała Wiśniewskiego. Nie wytrzymał, zupełnie się poddał